|
ZJEDNOCZONY Z
CHRYSTUSEM
Jan Paweł
II prawie codziennie
odprawiał Drogę Krzyżową
- jeszcze od czasów
krakowskich. Wiedział
dobrze, że kto chce być
prawdziwie uczniem
Chrystusa, powinien
wziąć krzyż i pójść za
Nim. Nabożeństwo Drogi
Krzyżowej przygotowało
Ojca Świętego na inną
drogę - drogę dźwigania
krzyża w całej posłudze
papieskiej. Widzieliśmy
tę drogę cierpienia i
przybicia do krzyża.
Ileż było stacji Jego
krzyżowej drogi? Nie
wiemy dokładnie, ale
bardzo wiele. Można by z
tego ułożyć wiele dróg
krzyżowych, w których
wędrował za Jezusem. Oto
jedna z możliwych
propozycji odczytania
naśladowania Chrystusa
przez Jana Pawła II.
I
SĄD NAD JEZUSEM

Kogo mamy słuchać - was
czy Boga?
Niesprawiedliwy
sąd nad Jezusem znajduje
swoje przedłużenie w
fałszywych oskarżeniach
Koscioła. Także
oskarżenia wielokrotnie
kierowano pod adresem
Jana Pawła II. Bo nie
słuchał "świata" - ani
wtedy, kiedy chciano Go
kupić miłym słowem, ani
wtedy, gdy Mu grożono.
Główny zarzut: nie
zmienia nauki Kościoła,
by przypodobać się
światu. Jest
konserwatywny. A Ojciec
Święty mówi to samo, co
Apostołowie postawieni
przed sanhedrynem: "Rozsądźcie,
czy słusznie jest w
oczach Bożych słuchać
was czy Boga?"(Dz 4,19).
Kto słucha Boga, w
dzisiejszym świecie musi
cierpirć...
II
JEZUS
BIERZE KRZYŻ NA SWE
RAMIONA

Odwagi! Jam zwyciężył
świat. Nie lękajcie się!
Wziąć krzyż jak Jezus to
znak odwagi, której
źródłem jest zawierzenie.
Męstwo i odwaga Jana
Pawła II objawiały się
po wielekroć. Nie bał
się krzyża. Wiedział
dobrze, dokąd prowadzi i
co ukazuje. Usłyszał
wcześniej słowa Mistrza:
"Odwagi! Jam zwyciężył
świat". Nie zapomniał
nigdy słów
Zmartwychwstałego: "Nie
lękajcie się !".
Podejmując ciężar krzyża,
nie zapomniał słów
Jezusa, który nakazał św.
Piotrowi, by umacniał
braci w wierze. Nawet
wtedy gdy sam niósł
krzyż, wołał do nas: "Nie
lękajcie się!", byśmy i
my nie uciekali z naszej
krzyżowej drogi.
III
PIERWSZY UPADEK JEZUSA

Zamach 13 maja 1981 r.
Uderzono w Jana Pawła II
znienacka. Chciano
wdeptać w ziemię tego
Świadka Prawdy i Miłości.
Był zbyt niebezpieczny
dla tych, którzy sądzili,
że do nich należy władza
nad światem. Mocny
Papież - mocarz
Słowa-Prawdy - został
powalony. Ale podobnie
jak Jezus powstał, by
pójść do końca. To
powstanie jest znakiem
niezłomności, ale nade
wszystko cudem łaski.
Jan Paweł II wiedział
zawsze, czasami o tym
mówił, kto sprawił, że
mógł powstać! Uczy nas,
by ludzkiej złości
przeciwstawiać zawsze
moc Bożej miłości,
miłosiernej i
przebaczającej.
IV
SPOTKANIE Z MATKĄ

Zawierzenie Maryi
Zawierzył Maryi swoje
życie na długo, zanim
zaczęła się Jego
papieska droga krzyżowa.
Najświętsza Panna była
dla Niego umocnieniem na
tej drodze - w
tajemnicach fatimskich,
w Jasnogórskiej ikonie.
Uczył się od Maryi
zawierzenia. Tak pięknie
napisał w "Redemptoris
Mater" o drodze wiary
Maryi aż po krzyż.
Nazwał ją "kenozą wiary".
Sam przeszedł tę drogę
wyniszczenia, która jest
drogą oczyszczenia wiary.
Maryja była zawsze na
Jego drodze. Obyśmy
umieli Ją spotkać na
naszych drogach.
V
SZYMON Z CYRENY POMAGA
NIEŚĆ KRZYŻ

Świat potrzebuje
współczesnych samarytan
jan Paweł II naśladował
Chrystusa także w tym,
że chciał innych
pobudzić do czynienia
dobra. Miał odwagę
prosić chorych, by
ofiarowali swoje
cierpienie za apostolką
Kościoła i Jego samego.
Natarczywie prosił
młodych, by swoją
wrażliwością ogarniali
słabychi biednych. sam
był wielkim Samaytaninem,
ale wiedział, jak bardzo
świat współczesny
potrzebuje całej rzeszy
samarytan, Szymonów z
Cyreny, ludzi nie
przymuszonych, ale
prawdziwych
wolontariuszy dobroci i
miłości. Ojciec Święty z
miłością i wdzięcznością
przyjmował pomoc od
innych. Dziś - z
wysokości nieba -
zaprasza nas do tej
posługi.
VI
WERONIKA OCIERA TWARZ

Św. Faustyna i bł. Matka
Teresa
Odważna kobieta
przedarła się przez
kordon żołnierzy i
ulżyła Jezusowi w
cierpieniu. Bez takich
kobiet świat byłby
nieludzki. Jan Paweł
IIdobrze wiedział, jak
Kościołowi potrzebny
jest "geniusz kobiety",
który jest ostatecznie
geniuszem miłości -
odważnej i serdecznej -
miłości miłosiernej.
wskazywał nam na dwie "współczesne
Weroniki". Na św.
Faustynę, która uczy nas
miłosierdzia w wymiarze
duchowym, a więc przez
nawrócenie, przez
zwycięstwo nad grzechami;
uczy nas podnosić
człowieka z upadków
duchowych. I na bł.
Matkę Teresę, która
odnosiła to miłosierdzie
przez odniesienie do
ludzkiej biedy
materialnej, choroby;
uczy nas odkrywać godość
ubogich, bo miłosierdzie
wobec nich oznacza
odkrycie godność ubogich,
bo miłosierdzie wobec
nich oznacza odkrycie w
ich obliczu "obrazu i
popdobieństwa do Boga".
Oby nie zabrakło ludzi,
zwłaszcza kobiet, które
podejmą dzieło Weroniki
ze świadomością, że
wszystko to, co czynią
tym najmniejszym, czynią
samemu Chrystusowi.
VII
DRUGI UPADEK JEZUSA

Moralny upadek Polski
Ciężar krzyża nie ma
wyłącznie charakteru
fizycznego. Zawiera się
w nim ciężar ludzkich
grzechów. To one
wdeptywały Jezusa w pył
ziemi. Ten ciężar
dźwigał też Jan Paweł II
- i trzeba to widzieć w
skali całego Kościoła i
świata. Ale my, Polacy,
nie powinniśmy uciekać
od prawdy, źe to także
nasze grzechy sprawiły,
iż krzyż Jana Pawła II
stał się cięższy.
Świadomość tego ma
prowadzić nie do
potępienia, lecz do
rachunku sumienia. Ten
rachunek trzebabędzie
nam ułożyć na podstawie
wszystkich pielgrzymek
papieskich do Polski.
Nie zgadzać się na nasze
słabości i przywary.
Bronić rodziny i życia.
Nie ustawać w próbach
budowania ładu
społecznego na
fundamencie Bożych
przykazań.
VIII
SPOTKANIE Z NIEWIASTAMI

Upomnienie dla skrajnego
feminizmu - w duchu "Mulieris
dignitatem"
Nie jest łatwe
odczytanie słów Jezusa
do płaczących kobiet.
Ostatecznie jednak
chodzi o płacz, ołzy
nawrócenia. Taki
oczyszczający płacz
potrzebny jest wielu
współczesnym kobietom (i
nie tylko im). Zwłaszcza
zwolenniczkom skrajnego
feminizmu. To upomnienie
- pełne prawdy, ale
zawsze w duchu miłości -
kieruje Jan Paweł II z
przekonaniem, że jeśli
świat zostanie
pozbawiony prawdziwej
kobiecości, stanie się
dla nas zły, zniszczy
nas. Upomnienie Jana
Pawła II przybiera
postać prawdziwej
pociechy. Jest ona
oparta na mulieris
dignitatem - czyli na
godności kobiety.
Odkrywanie tej godności
jest zadane kobietom.
Ale nie tylko: konieczna
jest też zmiana postaw
wielu, bardzo wielu
mężczyzn.
IX
TRZECI UPADEK JEZUSA

Europa bez Boga
Jeszcze raz ciężar
krzyża okazał się
większy niż siły
fizyczne. Upadek nie
jest jednak klęską.
Jezus to potwierdza. W
życiu Jana Pawła II
wielkim doświadczeniem
ciężaru krzyża była
Europa bez Boga, a tym
samym Europa bez nadziei,
Europa bez fundamentu,
Europa sama niszcząca
swoją przyszłość.
Podnosząc się z tego
upadku, Ojciec Święty
chciał podnieść z upadku
Europę. Dzisiaj to
zadanie zostało nam
powierzone.
X
JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

W duchu teologii ciała
Obnażyć ciało, by
pozbawić człowieka
godności. Tak uczyniono
z Jezusem. Dzisiaj wśród
wielu sposobów poniżania
człowieka, odbierania mu
godności jest wszystko
to, co wiąże się z
naruszaniem czystości, z
kupczeniem ciałem, z
pornografią. Jakże
często jest to
samoponiżanie! Jan Paweł
II, tak mocno
pochylający się nad
pełną godnością osoby
ludzkiej, próbował
przeciwstawić się tej
współczesnej pogardzie
dla ciała niby to w imię
jego ubóstwienia przez
swoją teologię ciała.
Jestono znakiem Boga,
znakiem osobowej
egzystencji, znakiem
miłości i płodności.
Brońmy ludzkiego ciała,
które jest darem Boga.
XI
PRZYBICIE DO KRZYŻA

"Razem z Chrystusem
zostałem przybity do
krzyża"
Tylko oprawcom mogło się
wydawać, że przylgnięcie
do krzyża dokonuje się
mocą gwoździ. Jezus
ukazał nam, że
zjednoczenie z krzyżem
jest owocem miłości. To
samo mówił nam przez
wiele lat Jan Paweł II,
a świadectwo ostatnich
tygodni i dni było
przejmujące. pozwolić
się przybić do krzyża to
przyjąć do końca, że
miłość domaga się
poświęcenia i ofiary;
oznacza dar z siebie i
bez niego nie jest
miłością prawdziwą, ani
owocną, ani skuteczną.
XII
ŚMIERĆ NA KRZYŻU

Miłość, która wydaje się
w ręce ludzi
Pełnię tajemnicy śmierci
Chrystusa na krzyżu
wyjaśniają słowa, że "wydał
sie w ręce ludzi". To
jest miłość, która
wyzwala, czyni
prawdziwie wolnym. Tylko
ten, kto zaufał Bogu tak
dalece, że moze wydać
się w ręce ludzi, nie
będzie lękał się tego,
co ludzie mu zrobią, co
ludzie z nim zrobią.
Czyż nie jest to jeden z
najważniejszych kluczy
do zrozumienia życia
Jana Pawła II? Czyż nie
dlatego był zawsze w
pełni wolny? Miłość,
która nie boi się ludzi,
jest i nam zadana.
Trzeba tylko przestać
podchodzić do niej po "kupiecku".
Trzeba przestać pytać
się, co za to dostanę!
XIII
ZDJĘCIE Z KRZYŻA

Dzieło miłosierdzia
Zdjęcie z krzyża ma
swoją ikonę -
rzeźbę"Pietę". A "pieta"
to zmiłowanie i
miłosierdzie. Nie tylko
dla zmarłych - dla
wszystkich. Trzeba
naśladować maryję, która
trzyma w ramionach swego
Syna. Jan Paweł II uczy
nas tego przez wołanie o
"wyobrażnię miłosierdzia".
Każdy akt miłości
miłosiernej jest
zdejmowaniem z krzyża,
jest ulżeniem w
cierpieniu. To jest
wielki testament Jana
Pawła II. Ileż Jego słów,
wezwań, a także
konkretnych czynów było
zdejmowaniem innych z
krzyża. Dziś to zadanie
spada na nas.
XIV
ZŁOŻENIE W GROBIE

Stacja wdzięczności
Odprowadzenie do grobu
jest czasem podsumowań.
Pogrzeb jest jak "żniwa",
kiedy to zebrane kłosy
skłaniają do
wdzięczności. Jan Paweł
II uczył nas
wdzięczności, zwłaszcza
wobec poprzednich
pokoleń, wobec ludzi
starszych. Wdzięczność
wyrasta z odkrycia, jak
bardzo jest się
obdarowanym przez innych.
Ojciec Święty nigdy nie
zaniedbał wdzięczności
wobec innych. Teraz,
kiedy Jego składamy do
grobu, żal i ból
rozstania powinien
przerodzić się we
wdzięczność. ta
wdzięczność przybiera
dwie szczególne ważne
formy: przyjęcie tego
wszystkiego, cośmy od
niego otrzymali, i
przekazanie następnym
pokoleniom.
XV
ZMARTWYCHWSTANIE

Papież nadziei
Na drodze krzyżowej Jana
Pawła II nie może
zabraknąć tej stacji,
która nadaje istotny
sens dźwiganiu krzyża i
umieraniu na krzyżu. Bo
taka jest tajemnica
paschalna Chrystusa i
każdego chrześcijanina.
Przez stałe odniesienie
do chrystusa
Zmartwychwstałego - do
Jego "Nie lękajcie się"
- Jan Paweł II był dla
nas Papieżem nadziei i
takim pozostanie też po
śmierci. Ojciec Święty
na wzór Chrystusa
Zmartwychwstałego
wyprowadził Kościół z
zamkniętego Wieczernika,
w którym Apostołowie
schowali się przed
światem. Oby wołanie: "Nie
lękajcie się!", dotarło
do wszystkich
zalęknionych chrześcijan,
wstydzących się swej
wiary, bojących się tego,
co na początku drogi -
sądu świata. Jan Paweł
II zdał egzamin z męstwa
i nadziei, bo wierzył w
Zmartwychwstałego. Tego
typu egzamin jest
jeszcze przed nami.
|