|
ZACZĘŁO SIĘ W
WADOWICACH
Podobno, kiedy w
Wadowicach Emilia
Wojtyłowa rodziła
swojego drugiego syna, w
pobliskim kościele
odprawiano nabożeństwo
majowe. Poprosiła
akuszerkę o otwarcie
okna, aby słyszeć
modlitwę. Przy dźwiękach
dobiegających ze
świątyni wezwań Litanii
Loretańskiej i pieśni
maryjnych naświat
przyszedł przyszły
papież Jan Paweł II. Był
18 maja 1920 roku.
Rodzina Wojtyłów
przeniosła się do
Wadowic z Krakowa
prawdopodobnie około
1918 roku. Zamieszkała w
kamienicy przy ul.
Kościelnej 7, gdzie dwa
lata później urodził się
Karol. Mieszkanie
znajdowało się na
pierwszym piętrze i
składało się z dwóch
pokoi oraz kuchni. Nie
miało łazienki, a wodę
trzeba było nosić ze
studni, która znajdowała
się na rynku. Pełno w
nim było książek,
obrazów o treści
religijnej oraz
rodzinnych fotografii,
wśród których honorowe
miejsce zajmowało
zdjęcie ojca w mundurze
legionisty. W pamięci
Ojca Świętego na całe
życie zachował się widok
z okna na ścianę
kościoła z zegarem
słonecznym i wyrytym
łacińskim napisem:
„Tempus fugit,
aeternitas manet" (Czas
ucieka, wieczność czeka).
Wojtyłowie żyli skromnie.
Utrzymywali się z pensji
ojca - oficera 12. Pułku
piechoty, który pracował
jako urzędnik w
Rejonowej Komendzie
Uzupełnień. Matka
zajmowała się domem,
dorywczo pracując jako
szwaczka. Starszy o 14
lat od Karola brat
Edmund uczył się w
wadowickim gimnazjum, a
następnie studiował w
Krakowie medycynę. Karol
od 6. roku życia uczył
się w 4-letniej szkole
powszechnej.
* * *
13 kwietnia 1929 r.
wracającego ze szkoły
Karola powitała w domu
sąsiadka Zofia
Bernhardt. „Twoja matka
umarła" - powiedziała
wprost. Trzy dni później
odbył się pogrzeb, a
nazajutrz Karol i Edmund
udali się z ojcem do
Kalwarii Zebrzydowskiej.
Tam, przed obrazem Maryi,
Karol Wojtyła miał
powiedzieć synom,
wskazując na wizerunek
Matki Bożej, że odtąd
Ona będzie ich Matką. Od
tamtego dnia maryjne
sanktuarium w Kalwarii
Zebrzydowskiej odgrywało
i odgrywa ważną rolę w
życiu obecnego Papieża.
Przybywał tam we
wszystkich ważnych
momentach życia, aby
Matce powierzać swoje
smutki i radości.
Kolejna tragedia w
rodzinie Wojtyłów
wydarzyła się trzy lata
później. Edmund, który
pracował jako lekarz w
szpitalu w Bielsku,
zaraził się szkarlatyną
i zmarł. Karol został
tylko z ojcem, który
starał się ze wszystkich
sił złagodzić mu ból po
stracie najbliższych.
Spędzał z synem wiele
czasu, bawił się z nim i
jego kolegami, chodził
na spacery i zabierał na
wycieczki w góry, stał
się najlepszym i
najwierniejszym
przyjacielem syna.
* * *
W 1930 roku Karol
Wojtyła został uczniem
renomowanego
wadowickiego gimnazjum.
Uczył się doskonale. Był
zdolny i pracowity.
Osiągał bardzo dobre
stopnie, a na
świadectwach widnieje
nawet ocena>„ bardzo
dobra ze szczególnym
zamiłowaniem" z religii
i z polskiego. W
gimnazjum zainteresował
się teatrem. „W tamtym
czasie decydujące
wydawało mi się nade
wszystko zamiłowanie do
literatury, a w
szczególności do
literatury dramatycznej
i teatru" - wyznał Jan
Paweł II w książce „Dar
i Tajemnica". Miał wielu
przyjaciół, był lubiany
przez szkolnych kolegów
i znajomych z jednej
kamienicy i
międzyszkolnego kółka
dramatycznego, do
którego należał w latach
1934-1938.
* * *
W 1938 r. celująco zdał
maturę, a jesienią
rozpoczął studia
polonistyczne na
Uniwersytecie
Jagiellońskim. Wkrótce
do Krakowa przeniósł się
także jego ojciec.
Wojtyłowie zamieszkali w
domu rodziny pani Emilii
przy ul. Tynieckiej 10,
w robotniczej dzielnicy
Dębniki. „W ciągu tego
czasu wiele się dokonało
w moim życiu: początki
studiów uniwersyteckich,
wybuch wojny, praca w »Solvayu«,
teatr, seminarium,
śmierć ojca..." -
wspominał Papież po 50
latach. Wiele czytał,
pisał wiersze,
uczęszczał na dodatkowe
zajęcia w Konfraterni
Teatralnej. Spokojne
studia i pasjonujące
zajęcia przerwała wojna.
Aby uniknąć wywiezienia
na roboty do Niemiec,
Karol wraz z
przyjacielem Juliuszem
Kydryńskim zatrudnił się
w kamieniołomie na
Zakrzówku, który miał
dla okupantów znaczenie
strategiczne. Praca była
ciężka. Po dwóch latach
obaj zostali
przeniesieni do fabryki
chemicznej „Solvay",
gdzie było nieco lżej.
18 lutego 1941 r.
starszy pan Wojtyła
niespodziewanie
zachorował. Karol
wyszedł do apteki po
lekarstwa dla ojca, a po
drodze zabrał obiad z
domu przyjaciół państwa
Kydryńskich. W drodze
powrotnej towarzyszyła
mu siostra przyjaciela
Juliusza - Marysia
Kydryńska. Gdy weszli do
mieszkania, okazało się,
że pan Wojtyła nie żyje.
* * *
Po śmierci ojca Karol
zamieszkał w domu
Kydryńskich. Pewnego
dnia na ulicy spotkał
swego dawnego
nauczyciela Mieczysława
Kotlarczyka, który po
wywiezieniu brata do
obozu postanowił
przenieść się do Krakowa.
Karol zaproponował, by
Kotlarczyk zajął jego
mieszkanie przy
Tynieckiej. Ostatecznie
zamieszkali tam razem.
Niebawem „katakumby" -jak
nazywano mieszkanie -
stały się również
siedzibą powstałego
Teatru Rapsodycznego.
Mieczysław Kotlarczyk
był jego dyrektorem
artystycznym i reżyserem,
a Karol Wojtyła jednym z
pięciu aktorów. Byt
dobrze zapowiadającym
się aktorem - jak
zauważył stały bywalec
tajnych przedstawień
Teatru Rapsodycznego
Juliusz Osterwa.
W 1942 r. Karol Wojtyła
postanowił, że będzie
studiował teologię i
zostanie księdzem.
Kotlarczykowi trudno
było zaakceptować ten
wybór. Niemały wpływ na
tę decyzję miał Jan
Tyranowski - skromny
krawiec z Dębnik,
zafascynowany
chrześcijańskimi
mistykami, który jako
opiekun parafialnych kół
Żywego Różańca zachęcał
ich członków do rozwoju
duchowego. Po latach Jan
Paweł II wyznał: „Za
pośrednictwem Jana
zostałem wprowadzony w
nowy świat, o którego
istnieniu w sobie
przedtem nie wiedziałem.
(...) Od niego nauczyłem
się m.in. elementarnych
metod pracy nad sobą,
które wyprzedziły to, co
potem znalazłem w
seminarium". Karol
Wojtyła rozstał się z
teatrem w 1943 r. i
rozpoczął studia w
tajnym seminarium
duchownym archidiecezji
krakowskiej, pracując
jednocześnie w „Solvayu".
Po „czarnej niedzieli" 6
sierpnia, 1944 r., kiedy
Niemcy aresztowali w
Krakowie kilka tysięcy
mężczyzn, abp Sapieha
sprowadził kleryków do
swojej rezydencji.
Mieszkali tam prawie do
końca wojny. 1 listopada
1946 r. kard. Adam
Sapieha udzielił
Karolowi Wojtyle święceń
kapłańskich. Następnego
dnia w krypcie św.
Leonarda na Wawelu
neoprezbiter odprawił
Mszę św. prymicyjną.
Jeszcze w tym samym
miesiącu wyjechał na
studia do Rzymu.
***************************************
Ślubna fotografia
rodziców Ojca Świętego
Jana Pawła II. Ślub
Emilii Kaczorowskiej z
Karolem Wojtyła odbył
się prawdopodobnie w
1904 roku w kościele
garnizonowym pw.
Świętych Piotra i Pawła
w Krakowie. Ojciec
Papieża, urodzony w 1879
roku był jedynym synem
Macieja Wojtyła i jego
pierwszej żony Anny.
Maciej Wojtyła trudnił
się krawiectwem. Zawód
ten uprawiał także jego
syn Karol - ojciec
Papieża - zanim został
powołany do służby w
austriackim wojsku.
Rodzina matki Papieża
wywodzi się z Białej (obecnie
część Bielska-Białej).
Emilia - urodzona w 1884
roku - była jednym z
dziewięciorga dzieci
Marii z domu Scholz i
Feliksa Kaczorowskich.
Rok po jej urodzeniu
rodzina przeniosła się
do Krakowa, gdzie Emilia
poznała Karola Wojtyłę i
poślubiła go. W Krakowie
w 1906 roku urodził się
pierwszy syn Wojtyłów
Edmund.
****************************************
Niespełna
roczny Karol z matką.
Nazywała go
pieszczotliwie Lolkiem i
mawiała, że jej syn
zostanie wielkim
człowiekiem. Z tą
fotografią podobno
Ojciec Święty nigdy się
nie rozstaje, ma ją ze
sobą nawet podczas
zagranicznych
pielgrzymek.
*****************************************
Kilkuletni
Karol z ojcem. O Karolu
Wojtyle seniorze mówiono,
że był człowiekiem „dość
mrukliwym, małomównym,
surowym, nieco szorstkim
i niezwykle wiernym
zasadom". Syn zapamiętał
go jako człowieka
religijnego i -
zwłaszcza po śmierci
żony - oddanego
modlitwie. Nieraz
zdarzało mi się budzić w
nocy i wtedy zastawałem
mego ojca na kolanach,
tak jak na kolanach
widywałem go zawsze w
kościele parafialnym.
Nigdy nie mówiliśmy o
powołaniu kapłańskim,
ale ten przykład mojego
ojca był jakimś
pierwszym domowym
seminarium" -
wyznał w
książce „Dar i Tajemnica".
*****************************************
25
maja 1929 roku w
kościele parafialnym w
Wadowicach Karol Wojtyła
przyjął Pierwszą Komunię
Świętą. Tego dnia nie
dożyła jego matka.
Zmarła 13 kwietnia 1929
roku.
*********************************************
20
czerwca 1920 roku Karol
Józef Wojtyła,
przyjmując sakrament
chrztu, został włączony
do Kościoła
Chrystusowego. Rodzicami
chrzestnymi przyszłego
papieża byli sklepikarz
Józef Kuczmierczyk -
szwagier matki i jej
siostra Maria Wiadrowska.
Do tego miejsca, gdzie
wszystko się zaczęło,
wracał podczas swoich
pielgrzymek do Ojczyzny
jako Następca Świętego
Piotra. Na zdjęciu
Ojciec Święty modli się
przy chrzcielnicy w
wadowickim kościele
parafialnym, podczas
wizyty w Polsce w 1991 r
*****************************************
W
tym pokoju w mieszkaniu
przy ul. Kościelnej 7 w
Wadowicach 18 maja 1920
roku przyszedł na świat
Karol Wojtyła. Kamienica
należała do bogatego
żydowskiego kupca Chaima
Bałamutha. Dziś mieści
się w nim Muzeum Domu
Rodzinnego Jana Pawła
II. Na ścianach wiszą te
same obrazy i fotografie,
z zajmującym w czasach
dzieciństwa Jana Pawła
II honorowe miejsce
zdjęciem ojca w mundurze
legionisty. W 1999 r.,
podczas pobytu w
rodzinnym mieście,
Ojciec Święty wspominał:
„Wiele lat minęło od
czasu, gdy wyszedłem z
Wadowic. Zawsze jednak
wracam do tego miasta z
poczuciem, że jestem tu
oczekiwany jak w
rodzinnym domu".
****************************************
„Jako
10- lub 12-letni
chłopiec byłem
ministrantem, ale muszę
wyznać, że niezbyt
gorliwym" - wspominał
kiedyś Jan Paweł II. Był
prezesem Kółka
Ministranckiego i
Sodalicji Mariańskiej.
Na zdjęciu przyszły
Papież (drugi z lewej w
pierwszym rzędzie) z
grupą ministrantów i
opiekunem ks.
Kazimierzem Figlewiczem.
**************************************
Karol
Wojtyła - uczeń
renomowanego Państwowego
Gimnazjum Męskiego im.
Marcina Wadowity w
latach 1930-1938 - z
ojcem i szkolnymi
kolegami. Nie miał
żadnych kłopotów z nauką.
Zdolny, ambitny i
pracowity, zawsze był
prymusem. Jego kolega ze
szkolnej ławki wspominał
kiedyś: „Miał monotonne
świadectwa - z góry na
dół »bardzo dobrze«".
Jednocześnie był
koleżeński i bardzo
lubiany przez kolegów, z
którymi często i chętnie
odrabiał lekcje i którym
pomagał w nauce.
***********************************************
Do
najbliższych przyjaciół
Ojca Świętego należy
Jerzy Kluger (na zdjęciu
w towarzystwie Papieża z
żoną - Angielką Renee,
córką i wnuczką) -
kolega z gimnazjum, syn
żydowskiego wadowickiego
adwokata. Przyjaciele
spędzali razem wiele
czasu – wspólnie
odrabiali lekcje,
słuchali muzyki,
uprawiali sporty. Kiedy
Karol wybrał studia
polonistyczne na
Uniwersytecie
Jagiellońskim, a Jurek
inżynierskie w Warszawie,
ich drogi się rozeszły.
Po wybuchu wojny Kluger
uciekł z ojcem na Wschód,
został zesłany do łagru
w tajdze, skąd trafił do
armii Andersa, z którą
dotarł do Włoch. Osiadł
w Rzymie. Z przyjacielem
z dzieciństwa spotkał
się po 30 latach, gdy
abp. Karol Wojtyła
przybył na Sobór
Watykański II. 17 X 1978
r. Kluger znalazł się w
gronie osób, z którymi
spotkał się Papież Polak,
by symbolicznie pożegnać
się z ojczyzną. Odtąd
państwo Klugerowie
nieraz towarzyszą Ojcu
Świętemu podczas obiadu
lub kolacji. Podobno
Jerzy Kluger, chociaż
jest Żydem, często
uczestniczy w Mszach św.
odprawianych przez
Papieża, który kiedyś
zażartował sobie z niego,
mówiąc: „Nie wiedziałem,
Jurku, że stajesz się
taki pobożny". Jan Paweł
II ochrzcił też wnuczkę
przyjaciela, a po latach
pobłogosławił jej
małżeństwo. Ojciec
Święty, korzystał
również z jego pomocy,
gdy Stolica Apostolska
prowadziła rozmowy
dyplomatyczne z Izraelem
*******************************************
Nad Twoją białą mogiłą
kwitną białe życia
kwiaty
o, ileż lat to już boty
bez Ciebie – przed iluż
to laty?
Nad Twoją białą mogiłą,
Od lat tylu już
zamkniętą
-jakby w górę coś
wznosiło -
coś, tak jak śmierć
niepojęte.
Nad Twoją białą mogiłą,
O Matko, zgasłe
Kochanie -
Za cala synowską miłość
Modlitwa
Daj wieczne
odpoczywanie.
wiersz napisany przez
Karola Wojtyłę
w czasie studiów na UJ
|