|
SŁOWO DO
ARCHIDIECEZJI
KRAKOWSKIEJ
Moi umiłowani Bracia i
Siostry! Pozwólcie, że
Warn podziękuję za te
wszystkie lata mojego
życia, studiów,
kapłaństwa, biskupstwa.
Skąd mogłem wiedzieć, że
wszystkie one przygotują
mnie do tego wezwania,
które wypowiedział
Chrystus w dniu 16
października 1978 roku w
Kaplicy Sykstyńskiej? A
jednak z perspektywy
tego dnia muszę raz
jeszcze popatrzeć na
wszystkich, którzy mnie
do niego przygotowali -
z pewnością nie wiedząc
o tym. A więc moi
ukochani Rodzice, od
dawna nieżyjący, i moja
Parafia wadowicka pod
wezwaniem Ofiarowania
Matki Bożej, i szkoły
podstawowe i średnie, i
Uniwersytet Jagielloński
i Wydział Teologiczny i
Seminarium Duchowne. A
cóż powiedzieć o moim
wielkim poprzedniku na
stolicy św. Stanisława,
księciu kardynale Adamie
Stefanie Sapieże, i o
wielkim wygnańcu,
arcybiskupie Eugeniuszu
Baziaku, o biskupach, o
kapłanach, o tym
żarliwym duszpasterstwie,
głębokich i znakomitych
profesorach, wzorowych
zakonnikach i
zakonnicach. A cóż
powiedzieć o tych
spotkanych przeze mnie w
życiu ludziach świeckich
z różnych środowisk, o
kolegach z ławy szkolnej,
z lat uniwersyteckich i
seminaryjnych, o
robotnikach z Solvayu, o
intelektualistach,
pisarzach, artystach, o
ludziach różnych zawodów,
o tylu małżeństwach, o
młodzieży studiującej, o
środowiskach
apostolskich, oazowych,
o tylu chłopcach i
dziewczętach szukających
sensu życia z Ewangelią
w ręku, a nieraz także
trafiających na drogę
powołania kapłańskiego
czy zakonnego. Wszystko
to noszę w sercu i
niejako zabieram z sobą:
cały mój umiłowany
Kościół krakowski,
szczególną cząstkę
Kościoła Chrystusowego w
Polsce i szczególną
zarazem cząstkę dziejów
naszej Ojczyzny. Kraków
stary - i Kraków nowy,
nowe dzielnice, nowych
ludzi, nowe osiedla,
Nową Hutę, starania o
nowe kościoły i nowe
parafie, o nowe potrzeby
i warunki ewangelizacji,
katechizacji,
duszpasterstwa. |