|
PAPIEŻ ZE
WSCHODU
Pontyfikat Jana Pawła II
stał się źródłem siły i
nadziei dla społeczeństw
w krajach
komunistycznych oraz
wezwaniem do odnowy
sumień i struktur,
wreszcie zapowiedzią
zmian, które
rzeczywiście nastąpiły.
W swym pierwszym
wystąpieniu Papież mówił:
„Nie lękajcie się".
Wezwanie to było
skierowane do wszystkich,
ale na Wschodzie
odbierano je szczególnie.
Społeczeństwa przyjęły
wybór kard. Karola
Wojtyty jako dar
Opatrzności, inaczej
reagowali rządzący. Ich
niepokoje trafnie ujął
ówczesny l sekretarz KC
PZPR, Edward Gierek,
który na wiadomość o
wyborze kard. Wojtyły
miał powiedzieć, że to
wielkie wydarzenie dla
narodu, ale oznacza duże
komplikacje „dla nas".
„Kościoły milczenia"
Partie komunistyczne,
przystępując po 1945 r.
do tworzenia jednolitego
modelu
społeczno-polityczno-gospodarczego,
odnosiły się do religii
wrogo. Wynikało to z
akceptacji
marksistowsko-leninowskiego
dogmatu o konieczności
ateizacji społeczeństwa
jako niezbędnego warunku
przeprowadzenia
głębokich reform
społecznych. Ateizm miał
pełnić dwie funkcje.
Miał być spoiwem
ideologicznym wszystkich
partii komunistycznych
działających w Europie
Wschodniej, a zarazem
czynnikiem zniewolenia
narodów, elementem
obcego panowania,
sprzecznym z
dotychczasowymi
tradycjami i narodową
specyfiką. Kolejni
papieże starali się, w
ramach swoich możliwości,
nieść pomoc Kościołom za
żelazną kurtyną. Pius
XII publicznie
deklarował solidarność z
cierpiącymi. Protestował
przeciwko represjom,
wspierał działania
zmierzające do
stworzenia struktur
Kościoła podziemnego.
Niewiele jednak mógł
zrobić w okresie
najbardziej ostrej
konfrontacji, tzw.
zimnej wojny. Jan XXIII
oraz Paweł VI zmienili
sposób postępowania
wobec „Kościołów
milczenia", jak przyjęło
się nazywać Kościoły w
Europie Wschodniej.
Korzystając z odprężenia
na arenie
międzynarodowej, starali
się za pomocą działań
dyplomatycznych ulżyć
cierpieniom katolików na
tym obszarze. Unikali
jednak publicznych
wystąpień na temat
represji, aby nie
utrudniać dialogu z
władzami komunistycznymi.
Wyraźnie wówczas, także
w Watykanie, zakładano,
że komunizm jest
systemem stabilnym,
który będzie trwał
dłużej. Tak było do
momentu, gdy papieżem
został metropolita
krakowski kard. Karol
Wojtyła. Przyniósł do
Rzymu długie
doświadczenie życia w
państwie komunistycznym.
Wiedział, że ideologia
marksistowska jest
martwa, a reżim nie
cieszy się poparciem
społeczeństwa, lecz trwa
wyłącznie dzięki
stosowaniu przemocy i
obecności obcych wojsk.
„Nie lękajcie się"
Od pierwszych chwil
swego pontyfikatu Jan
Paweł II dawał do
zrozumienia, że „Kościoły
milczenia" mogą liczyć
na jego wsparcie. Jako
jednego z pierwszych
przyjął na audiencji
metropolitę praskiego
kard. Frantiśka Tomaśka.
Uważnie przestudiował
także rezultaty
dotychczasowych działań
dyplomacji watykańskiej
w Europie Wschodniej. W
dalszych działaniach
wykorzystał
doświadczonego
watykańskiego dyplomatę,
abp. Agostino Casarolego,
któremu powierzył
kierowanie Radą ds.
Publicznych Kościoła
oraz prowadzenie rozmów
z przedstawicielami
komunistycznych rządów.
Zmienił się jednak
podmiot, do którego
skierowane było
papieskie przesłanie.
Nie były nim już
komunistyczne rządy,
lecz narody, ujarzmione,
pozbawione podmiotowości,
lecz żywotne, w których
przetrwała wiara i
pamięć historyczna. Do
nich zwracał się w
czasie pierwszej
pielgrzymki do Polski w
Gnieźnie (3 czerwca 1979
r.), gdy na Wzgórzu
Lecha wypowiadał
znamienne słowa: „Czyż
Chrystus tego nie chce,
czyż Duch Święty tego
nie rozrządza, ażeby ten
papież, który nosi w
swojej duszy szczególnie
wyrazisty zapis dziejów
własnego narodu od
samego początku, ale
także i dziejów
pobratymczych,
sąsiednich ludów i
narodów, na sposób
szczególny nie ujawnił i
nie potwierdził ich
obecności w Kościele.
Ich szczególnego wkładu
w dzieje chrześcijaństwa?
(...) Czyż Chrystus tego
nie chce, czy Duch
Święty tego nie
rozrządza, ażeby ten
papież-Polak, papież-
Słowianin właśnie teraz
odsłonił duchową jedność
chrześcijańskiej Europy?"
Pod jego wpływem
zmieniali się także
biskupi w Europie
Wschodniej. Przykładem
takiej ewolucji był
metropolita praski kard.
Frantiśek Tomaśek.
Wcześniej dość bojaźliwy,
w okresie pontyfikatu
Jana Pawła II, znajdując
oparcie w Stolicy
Apostolskiej,
wielokrotnie zabierał
głos w obronie
gwałconych praw i swobód
obywatelskich, stając
się jednym z
największych autorytetów
moralnych tamtej epoki.
Krajem, którego losem
Jan Paweł II bardzo się
interesował, była Litwa.
Zaraz po konklawe
przekazał do Ostrej
Bramy jako wotum swą
piuskę kardynalską, w
której przyjechał do
Rzymu. Tam też wierni
natychmiast zareagowali
na jego wybór. W
październiku 1978 r.
powstał w Wilnie Komitet
Obrony Praw Ludzi
Wierzących, którego
działacze wkrótce
znaleźli się w
więzieniach. Znakiem
wsparcia Papieża dla tej
wspólnoty był m.in. list
wysłany do
przebywającego od 1957
r. na wygnaniu
metropolity wileńskiego
Julijonasa
Steponaviaiusa. Jego
treść, szeroko
kolportowana wśród
litewskich katolików,
była czytelnym sygnałem,
że Papież nie zapomniał
o największej
katolickiej wspólnocie w
Związku Radzieckim.
Owocem wielu cierpliwych
negocjacji było
nominowanie w 1983 r.
kardynałem abpa Juliansa
Vaivodsa z Rygi.
Umożliwiło to Watykanowi
stałą łączność z
katolikami z tego
obszaru. gdyż Vaivods
sprawował nadzór nad
całą katolicką wspólnotą,
poza Litwą, żyjącą w
ZSRR. Zmiany nie
następowały jednak
szybko. Droga do nich
prowadziła przez długie,
często bezowocne
negocjacje. Czynnikiem
niezwykle istotnym dla
tych przemian była
konsekwencja, z jaką Jan
Paweł II mówił o
wolności religii i
prawach człowieka, jako
podstawie wszystkich
innych wolności i
reform. Papież
wielokrotnie publicznie
dawał wyraz swej
solidarności z
prześladowanymi za wiarę.
Dążył do nowych
nominacji biskupich,
lecz pod warunkiem, że
kandydat byt osobą
wiarygodną dla Kościoła,
a nie tylko dla władz. 8
marca 1982 r.
Kongregacja ds.
duchowieństwa wydała
dekret „Quidam episcopi"
zabraniający duchownym
uczestnictwa w
organizacjach
politycznych. Miało to
wielkie znaczenie
zwłaszcza w takich
krajach, jak
Czechosłowacja, Węgry i
Jugosławia, gdzie różne
odmiany tzw. księży
patriotów stanowiły
realne zagrożenie dla
jedności Kościoła i
element jego kontroli
przez władze państwowe.
„Siła bezsilnych"
Pierwsza papieska
pielgrzymka do Polski w
czerwcu 1979 r.
stworzyła nową sytuację.
Budowanie przestrzeni
wolności religijnej
zaowocowało wsparciem
dla działań, których
celem było odzyskanie
podmiotowości i
suwerenności przez naród.
W takich okolicznościach
narodził się w sierpniu
1980 r. związek zawodowy
„Solidarność", który
wkrótce stał się wielką
siłą społeczną, głosząc
program reform znacznie
wykraczających poza
obszar właściwy dla
ruchu związkowego.
Sierpień 1980 r.
rozpoczął nową epokę w
powojennej historii
Polski. Po latach
okazało się, że tamte
wydarzenia są również
ważną cezurą w dziejach
Europy. Zaczął się
powolny zmierzch
komunizmu, którego nie
zdołało uratować ani
wprowadzenie w Polsce
stanu wojennego, ani
liczne represje wobec
opozycji w całym Bloku
Wschodnim. Nowym
elementem w życiu
społecznym krajów Europy
Wschodniej było
pojawienie się w latach
70. ruchów obrony praw
człowieka, które dały
początek tzw.
demokratycznej opozycji.
Jej powstanie związane
było z podpisaniem w
1975 r. aktu końcowego
Konferencji
Bezpieczeństwa i
Współpracy w Helsinkach.
Część tego dokumentu,
tzw. Trzeci koszyk,
dotyczyła spraw
związanych z wolnością
obywateli, m. in.
gwarancji wolności
religijnej. Nauczanie
społeczne Jana Pawła II,
w którego centrum
znalazła się obrona
godności każdego
człowieka, zostało
szybko podchwycone przez
opozycję w Europie
Wschodniej, która w
osobie Papieża znalazła
swego duchowego patrona.
Jednocześnie w krajach,
gdzie władze szczególnie
ograniczyły prawa ludzi
wierzących, a więc w
Czechosłowacji, Rumunii
i na Węgrzech, powstały
liczne nieformalne
środowiska religijne,
skupione wokół
święconych tajnie
biskupów. Powstające z
czasem struktury,
nazywane Kościołem
podziemnym, znalazły w
ten sposób naturalnego
partnera, a często i
sojusznika w opozycji
politycznej. Jan Paweł
II, akcentując prawo
wszystkich narodów do
wolności, podkreślając
znaczenie ich tożsamości
historycznej, proponował
nowy punkt odniesienia w
refleksji o nich samych.
Dla całego pokolenia
wchodzącego w dorosłe
życie na początku lat
80. inspiracją stały się
słowa Papieża o
potrzebie wierności
własnym korzeniom.
Przypomniane przez niego
postacie świętych:
Stanisława, Wacława,
Stefana, Włodzimierza, i
wielu innych, skłaniały
do refleksji o
chrześcijańskich
korzeniach Polaków,
Czechów, Węgrów czy
Ukraińców. Jan Paweł II
był niewątpliwie
pionierem odrodzenia
narodów Europy
Wschodniej, które
wcześniej coraz bardziej
roztapiały się w
internacjonalistycznej
magmie sowieckiego
społeczeństwa bez
przeszłości i własnej
tożsamości. Jesienią
1989 r. waliły się
kolejne reżimy
komunistyczne w Europie
Wschodniej. Najbardziej
niezwykłym rysem tych
wydarzeń było to, że
zmiany dokonywały się
bez użycia siły, zgodnie
z papieskim wezwaniem o
przemianę serc, ale i
przebaczenie oraz
pojednanie. Witając
wiosną 1990 r. Ojca
Świętego, wzruszony
prezydent Czechosłowacji,
Vaclav Havel powiedział;
„ Ojcze Święty. Nie wiem,
czy wiem, co to jest
cud. Mimo to ośmielam
się powiedzieć, że
jestem w tej chwili
uczestnikiem cudu".
Jeden z biografów Jana
Pawła II tak określił
przyczynę tego cudu: „Fakty
niezbicie dowodzą, że
długiej wojny z
komunizmem nie wygrali
panowie w czarnych
garniturach, dowodzący
uzbrojonym po zęby
wojskiem, ale jeden
człowiek w białej szacie
i jego ochotnicza armia
ludzi, którzy w swoich
działaniach wyrzekli się
przemocy".
„Wschodnie płuco"
Na jednej z pierwszych
audiencji Jan Paweł II
przyjął kard. Josifa
Slipyja, głowę Kościoła
greckokatolickiego (unickiego),
najbardziej
represjonowanej
wspólnoty kościelnej w
Europie Wschodniej. Za
wierność Rzymowi unici z
Ukrainy, Rumunii i
Słowacji płacili latami
spędzonymi w łagrach,
więzieniach, a często i
życiem. W czasie
pontyfikatu Jana XXIII
oraz Pawła VI nie
podnoszono tego problemu.
Dialog z Moskwą zależał
także od rozmów z
Patriarchatem
Moskiewskim, który
dowodził, że likwidacja
Unii była aktem
sprawiedliwości
dziejowej. Jan Paweł II
nie zamierzał jednak
milczeć w sprawie unitów.
17 marca 1979 r.
wystosował list do kard.
Slipyja, w którym bronił
Unii Brzeskiej z 1596
r., a także domagał się
respektowania praw
ukraińskich katolików.
Rok później, w marcu
1980 r, zwołał do Rzymu
Synod Kościoła
greckokatolickiego, w
którym wzięli udział
wszyscy ukraińscy
biskupi żyjący na
emigracji. Wybrano
wówczas następcę
sędziwego kard. Slipyja.
Został nim arcybiskup
Myrosław Lubacziwśkyj,
opiekun licznej
ukraińskiej diaspory w
Kanadzie. Obrona praw
Kościoła unickiego była
stale obecna w tzw.
polityce wschodniej
Stolicy Apostolskiej w
tym czasie. Ważną rolę w
tych działaniach
odgrywał kard. Władysław
Rubin, prefekt
Kongregacji dla
Kościołów Wschodnich, a
później jego następca
kard. Achille
Silvestrini. Ważnym
papieskim dokumentem,
podnoszącym rolę
Kościoła unickiego dla
całego chrześcijaństwa
był list „Magnum
baptismi donum" („Wielki
dar chrztu"),
opublikowany w styczniu
1988 r., w czasie
obchodów 1000-lecia
chrztu Rusi Kijowskiej.
Papież dziękował w nim
katolikom obrządku
wschodniego za
świadectwo ich wiary
oraz wyraził nadzieję,
że unici z Ukrainy będą
mogli publicznie ją
wyznawać . W czerwcu
1988 r. delegacja
Stolicy Apostolskiej
uczestniczyła w Moskwie
w obchodach milenijnych.
Doszło wówczas do
rozmowy kard. Casarolego
z Michaiłem Gorbaczowem,
któremu papieski
wysłannik przekazał
osobiste posłanie od
Jana Pawła II. Spotkanie
to utorowało drogę do
audiencji Gorbaczowa w
Watykanie 1 grudnia 1989
r. Zapadły wówczas
decyzje o nawiązaniu
stosunków
dyplomatycznych między
Stolicą Apostolską a
Związkiem Radzieckim, a
także o ponownej
legalizacji Kościoła
unickiego na Ukrainie.
Obrona unitów była dla
Jana Pawła II nie tylko
aktem solidarności z
represjonowaną wspólnotą.
Grekokatolicy, podobnie
jak tradycja misji
świętych apostołów
Cyryla i Metodego, byli
dla niego elementem
duchowego mostu, który
miał połączyć Wschód
Europy z Zachodem. „Pragnieniem
moim - mówił 11
października 1988 r. w
Parlamencie Europejskim
w Strasburgu - jako
najwyższego pasterza
Kościoła powszechnego,
który pochodzi ze
Wschodniej Europy i zna
aspiracje ludów
słowiańskich, tego
drugiego płuca naszej
wspólnej europejskiej
ojczyzny, jest to, by
Europa suwerenna i
wyposażona w wolne
instytucje rozszerzała
się kiedyś aż do granic,
jakie wyznacza jej
geografia, a bardziej
jeszcze historia". Już w
1980 r. Ojciec Święty
ogłosił obu Apostołów
Słowian patronami Europy,
razem ze świętym
Benedyktem z Nursji.
Natomiast z okazji
1100-lecia śmierci
Metodego, 2 czerwca 1985
r. opublikował encyklikę
„Slavorum Apostoli" („Apostołowie
Słowian"), w której
podkreślił aktualność
ich tradycji oraz
religijnego dziedzictwa
dla całej Europy. W 1985
r. w całej Europie
Wschodniej odbywały się
uroczystości
przypominające o
dziedzictwie
cyrylo-metodjańskim.
Wielkie pielgrzymki w
Djakovie (Jugosławia), a
także w Yelehradzie na
Morawach, stały się
elementem odnowy życia
religijnego oraz
publiczną demonstracją
wiary. Szczególne
znaczenie miała
pielgrzymka do Yelehradu,
w której wzięło udział
ok. 200 tyś. pielgrzymów
z Czech i Słowacji.
Uroczystej Liturgii
przewodniczył, jako
papieski legat, kard.
Casaroli. Gdy ówczesny
minister kultury
wygłosił przemówienie, w
którym starał się
porównać misję śś.
Cyryla i Metodego do „wyzwoleńczej
misji" Armii Czerwonej,
pielgrzymi przerwali mu
gwizdami i okrzykami „Chcemy
Papieża". W czasach, gdy
„duch Jałty" nakazywał
zachodnim politykom
traktowanie ówczesnych
podziałów politycznych
jak niepodważalnego
kanonu myślenia i
działania politycznego,
wezwanie Jana Pawła II,
aby Kościół przekraczał
wszystkie istniejące
granice, oddychał dwoma
płucami – wschodnim i
zachodnim - miały siłę
prorockiego przesłania,
zmieniającego ludzką
świadomość, trwożącego
polityków, budzącego
nadzieję w sercach
prześladowanych i
zapomnianych. Z
perspektywy czasu widać,
jak ogromny był wkład
tego pontyfikatu w
rozpad komunizmu,
przywrócenie wolności
religii w Europie
Wschodniej oraz
zjednoczenie naszego
kontynentu.
************************************************
Ojciec
Święty pozdrawia
metropolitę praskiego
kard. Frántiška Tomáška
*********************************************
Gniezno
3 czerwca 1979, Wzgórze
Lecha, Papież -
Słowianin
********************************************
Modlitwa
przy grobie męczennika
śp. ks. Jerzego
Popiełuszki podczas
wizyty w polsce w 1987
roku
**********************************************
Kard.
Josif Slipyj składa
homagium w dniu
inauguracji pontyfikatu
Jana Pawła II
*************************************
Audiencja
dla sekretarza
generalnego KC KPZR
Michaiła Gorbaczowa,
Watykan, 1 grudnia 1989
roku
***************************************
Vaclav
havel wita Jana Pawła II
w Pradze 21 kwietnia
1990 roku "Jestem w tej
chwili uczestnikiem cudu".
|