|
PAPIEŻ NA
WAKACJACH
W
najbliższych dniach Jan
Paweł II opuści Watykan
i uda się
na wypoczynek do swojej
letniej rezydencji w
Castel Gandolfo. Położone
40 km na południe od
Rzymu małe miasteczko z
górującym nad nim Pałacem Papieskim niemal na trzy miesiące
stanie się miejscem
pielgrzymek i odwiedzin
tysięcy wiernych
i turystów, a także
spotkań całkiem
oficjalnych, jakich
nie brakuje nawet podczas papieskiego urlopu.
Tak było
także w przeszłości,
kiedy właśnie do Castel
Gandolfo przyjechał
prezydent USA George W.
Bush, aby złożyć
Papieżowi oficjalną
wizytę. Tegoroczne
wakacje są już drugimi z
rzędu, kiedy Papież
rezygnuje z wyjazdu w
góry. Przed rokiem
przyczyną był wyjazd w
środku lata do Kanady na
Światowe Dni Młodzieży,
teraz być może Jan Paweł
II chce w tym miejscu
przygotować się do
wrześniowej pielgrzymki
na Słowację.
Blisko
Rzymu
Samo
miasteczko jest miejscem
uroczo położonym nad
jeziorem Albano, któremu
zawdzięcza znakomity
klimat i prawdziwie
wypoczynkową atmosferę.
W sposób typowy dla
Włoch zabudowania Castel
Gandolfo otaczają jedno
ze wzgórz, a kręte
uliczki wznoszą się w
stronę górującego nad
miastem Pałacu
Papieskiego. Centralnym
punktem „świeckiej"
części miasta jest plac
przed Pałacem, z
kościołem, w którym
pracują także polscy
księża, i dziesiątkami
kafejek oraz sklepików
oferujących pamiątki z „letniej
rezydencji Papieża", jak
najczęściej nazywa się
to miejsceAle Castel
Gandolfo to nie tylko
papieska rezydencja w
okresie lata, to także
gospodarstwo rolne,
gdzie dojrzewają warzywa
i owoce trafiające potem
na papieski stół w
Watykanie. Wielki,
ciągnący się za Pałacem
ogród jest także
miejscem spacerów i
odpoczynku dla Ojca
Świętego, a zbudowany na
początku pontyfikatu
basen jeszcze do
niedawna służył
Papieżowi do aktywnego
wypoczynku. Z basenem
wiąże się zresztą jedna
z papieskich anegdot.
Papież znany z
umiłowania sportu w
Watykanie nie zamierzał
rezygnować z pływania
czy jazdy na nartach,
dlatego bardzo ucieszył
się z basenu w swojej
podrzymskiej rezydencji,
gdzie zawsze spędza
część lata. Samo jednak
zbudowanie basenu
wywoływało, zwłaszcza na
początku, liczne
komentarze i pytania.
Kiedyś jeden z
dziennikarzy zapytał
wprost, czy budowa
basenu w Castel Gandolfo
nie jest zbytnią
ekstrawagancją, a Papież
żartobliwie
odpowiedział, że
„kosztuje znacznie mniej
niż organizacja nowego
konklawe". Zazwyczaj
podczas urlopu Ojcu
Świętemu towarzyszą
stali współpracownicy
oraz zapraszani przez
niego przyjaciele.
Wielokrotnie Castel
Gandolfo stawało się
także miejscem
seminariów i spotkań
intelektualistów z
całego świata. Atutem
tego miasteczka jest
także bliskość Watykanu,
dokąd Papież może
powrócić, ilekroć
zachodzi taka potrzeba.
Inne miejsca letnich
wakacji są już bardziej
oddalone od Wiecznego
Miasta i wyjazd w Alpy
czy Dolomity jest
zazwyczaj zaplanowany w
całości. Po raz pierwszy
Ojciec Święty wypoczywał
w górach w 1987 roku.
Było to w Lorenzago di
Cadore w Dolomitach,
gdzie był do tej pory
sześć razy (ostatni raz
w 1998). Wierniejszy był
miejscowości Les Combes
w Dolinie Aosty, którą -
poczynając od 1989 r.
odwiedził jak dotąd aż
dziewięć razy (ostatni
raz w 2001 r.). Czasem
tytułu papieskiego
wakacyjnego kurortu
dostę-pują także miejsca
odwiedzane podczas
pielgrzymek. Tak było
przed rokiem w Kanadzie,
gdzie przed spotkaniem z
młodzieżą w Toronto,
Papież wypoczywał pięć
dni na Straw-
berry
Island (Wyspa
Truskawkowa) na jeziorze
Ontario czy przed laty w
Polsce, gdy na parę dni
w letnią rezydencję
przemieniła się
zakopiańska „Księżówka"
oraz pokamedulski
klasztor w Wigrach na
Mazurach.
Najchętniej w góry
Kiedy Jan
Paweł II udaje się w
Alpy, papieską
rezydencją staje się
piętrowy dom, wzniesiony
przed trzema laty, w
typowym dla tamtejszej
okolicy alpejskim stylu.
Należy do księży
salezjanów, którzy
formalnie są
gospodarzami tego
położonego na wysokości
1300 m n.p.m. na uboczu
górskiej miejscowości
Introod miejsca. Z
balkonu jego pokoju
roztacza się wspaniała
panorama
południowo-wschodniego
zbocza Mont Blanc i
Monte Rosa oraz parku
narodowego Grań Parad
iso. Na rozkład dnia,
podczas górskiego urlopu
Papieża, składają się
tradycyjnie lektury,
rozmowy z najbliższymi
współpracownikami oraz,
oczywiście, modlitwy i
wycieczki. Z biegiem
lat, ze względu na stan
zdrowia, Papież musiał
zrezygnować z dłuższych
pieszych wycieczek, ale
nie ze spacerów w górach.
Plan papieskiego dnia
jest ponoć dość
schematyczny: zwykle
nieco przed 10. rano Jan
Paweł II z
towarzyszącymi mu
osobami wyjeżdżą na
wycieczkę, w czasie
której zjadają obiad na
świeżym powietrzu i
wracają do Les Combes
dopiero po południu.
Podczas tych krótkich
urlopów w górach Papież
nadal stara się jak
najwięcej spacerować.
Ostatnimi łaty jeździ
samochodem terenowym w
wybrane miejsce, z dala
od ruchliwych szlaków
turystycznych, i tam,
wspierając się o lasce,
odbywa spacer „dla
podtrzymania kondycji".
Niestety, wierni nie
dają o sobie zapomnieć
nawet na wakacjach. Choć
w tym czasie (poza
Castel Gandolfo) nie ma
zwyczajowych środowych
audiencji, w każdą
niedzielę Ojciec Święty
zaprasza pielgrzymów „do
siebie" i wspólnie
odmawia Anioł Pański,
pojawiając się na
balkonie swojego domu.
Kiedy jest piękna i
słoneczna pogoda, Papież
wybiera się chętnie na
dłuższe wycieczki,
trwające nawet 7-8
godzin, w wyższe partie
gór. Przy okazji Ojciec
Święty odwiedza także
ludzi, z którymi zdążył
się już zaprzyjaźnić.
Należy do nich miejscowy
piekarz Aldo Chabeaux,
który zawsze czeka na
wyjątkowego gościa z
bochenkiem jego
ulubionego razowego
chleba. Trasy papieskich
spacerów w Alpach
przygotowuje Albert
Serrise, były pracownik
nadleśnictwa, dziś szef
wydziału ochrony
przyrody regionu Doliny
Aosty. Każdego dnia o
dziesiątej proponuje on
którąś z tras, Jan Paweł
II wybiera ją i
wyruszają w drogę. Przed
Papieżem idzie zawsze
dwóch członków ochrony,
za nim w pewnej
odległości osobisty
sekretarz biskup
Stanisław Dziwisz i
ksiądz profesor Tadeusz
Styczeń, uczeń i
następca na katedrze
teologii moralnej KUL. W
następnej większej
grupie są m.in. rzecznik
prasowy Watykanu Joaquin
Navarro-Valls i lekarz
papieski doktor Renato
Buzzonetti. Za
techniczną stronę
papieskich wakacji
odpowiada miejscowy
stały diakon Vagliero
Miozzi, który nie ukrywa,
że Janowi Pawłowi II
tamtejsze góry
przypominają ukochane
Tatry, a szczególny
zachwyt budzą w nim
rwące górskie strumienie,
nad którymi lubi długo
przystawać. Inną
okolicznością
skłaniającą otoczenie
Papieża do wypoczynku w
tych miejscach jest
także niezwykła, wręcz
przysłowiowa dyskrecja
stałych mieszkańców
Doliny Aosty, a także
przebywających tam
turystów. Miozzi
opowiedział historię o
spotkaniu, jakie
przeżyła para młodych
Włochów. Kiedy zobaczyli
wędrującego górskim
szlakiem Jana Pawła II,
powitali go słowami „Buongiorno,
Santo Padre - Dzień
dobry, Ojcze Święty", po
czym pomaszerowali dalej.
Mieszkańcy i władze
Introd, na którego
przedmieściach znajduje
się osada Les Combes,
gdzie odpoczywa Jan
Paweł II, zaproponowali
ostatnio zmianę jej
nazwy - z „Les Combes
d'lntrod" na „Les Combes
du Papę". Nową nazwę
wprowadzono by podczas
najbliższej wizyty
Papieża w tamtej okolicy.
*****************************************
Można zaryzykować
twierdzenie, że piesze
wędrówki po górach to
ulubiona forma
wypoczynku Jana Pawła II
******************************************
16
października 1978 roku
kar. Karol Wojtyła jako
pierwszy Polak został
wybrany na następcę św.
Piotra. Niemal w tej
samiej chwili polska
himalaistka Wanda
Rutkiewicz jako pierwsz
Europejka zdobyła
najwyższy szczyt świata
- Mount Everest. Podobno
na biurku Jana Pawła II
leży kamień podarowany
przez nią Ojcu Świętemu
na pamiątkę tych
wielkich wydarzeń.
**********************************************
Jan
Paweł II najchętniej
wypoczywa w górach.
Ukochane Tatry zastąpiły
we Włoszech Dolomity,
gdzie odpoczywał sześć
razy (pierwszy raz 1987
rok) oraz Alpy. Les
Combes w Dolinie Aosty
gściło go od 1989 roku
dziewięć razy. Na
zdjęciu: Ojciec Święty
podczas spaceru w
Dolomitach.
********************************************
Biografowie
Jana Pawła II twierdzą,
że kiedy Papież był w
pełni sił, w Castel
Gandolfo chętnie
korzystał z basenu, a
przed obiadem biegał.
Obecnie zadowala się
spacerami po rozległych
ogrodach letniej
rezydencji. W czasie
wakacji Papież zaprasza
do Castel Gandolfo
swoich przyjaciół m.in.
kolegów z wadowickiego
gimnazjum.
*********************************************
Podobno
kilka dni po konklawe
dziennikarze, wiedząc o
pasji nowego Papieża,
jaką jest narciarstwo,
zapytali go, czy
pozostanie jej wierny,
Jan Paweł II miał
odpowiedzieć: "Tego mi
chyba nie pozwolą".
Wkrótce jednak okazało
się, że nie musi
rezygnować z uprawiania
sportu, w tym z jazdy na
nartach, orz z wycieczek
w góry. Świat obiegły
zdjęcia Ojca Świętego
spacerującego w
Dolomitach i Alpach oraz
w stroju narciarskim, Od
1993 roku, kiedy Papież
podczas upadku zwichnął
prawy bark, nie wolno mu
jeździć na nartch. Nie
przestał jednak
spacerować po górskich
szlakach, chociaż dziś
już nie wspina się
wysoko o własnych siłach
- korzysta z samochodu
terenowego czy kolejek
linowych.

|