|
ORĘDOWNIK POKOJU
W ciągu ostatnich 25 lat
nie było chyba na
świecie konfliktu
zbrojnego czy wojny,
które spotkałyby się z
obojętnością Jana Pawła
II. Zawsze, gdy pokój
był zagrożony, Ojciec
Święty zabierał głos w
jego obronie.
Wielokrotnie również
podejmował mediacje i
różne działania
dyplomatyczne, mające na
celu pogodzenie
zwaśnionych stron i
zapobieżenie ostatecznym
rozwiązaniom, jakim jest
konflikt zbrojny. Jan
Paweł II, który sam
przeżył wojnę i
doświadczył okrucieństwa,
będącego jej wynikiem,
doskonale rozumie, jak
bezcenną wartością jest
pokój. Dlatego nie waha
się zaangażować swego
autorytetu w mediacje
między zwaśnionymi
stronami, gdy w grę
wchodzi ocalenie pokoju.
Jest przekonany, że
warto i należy podjąć
wszelkie możliwe kroki,
by uniknąć wojny.
24 stycznia 1979 r.,
kilka miesięcy po
wyborze na papieża, Jan
Paweł II podjął się
mediacji w sporze
terytorialnym między
Argentyną a Chile.
Trwały one kilka lat,
ale zakończyły się
podpisaniem wspólnej
deklaracji o przyjaźni i
współpracy między
zwaśnionymi dotąd
państwami. Od tej pory
Jan Paweł II
wykorzystuje każdą
okazję, aby przekonywać
świat o tym, że „łańcuch
nienawiści i przemocy
może zostać rozerwany
jedynie mocą braterstwa,
prawa i sprawiedliwości".
Głośno potępiał
bestialskie mordowanie
ludności cywilnej w
czasie wojny domowej w
Rwandzie, bronił
walczących o
niepodległość
mieszkańców Timoru
Wschodniego, ofiar wojen
domowych w Sudanie, Peru
czy Czadzie. Apelował o
modlitwę w intencji
ogarniętego wojną domową
Libanu, podjął zabiegi
dyplomatyczne
zmierzające do
zakończenia
bratobójczych walk, a w
1995 r. zwołał specjalne
zgromadzenie synodu
biskupów poświęcone
sytuacji w Libanie. 10 i
11 maja 1997 r. udał się
do tego kraju z misją
pokoju. W Bejrucie
podpisał posynodalny
dokument poświęcony
Libanowi. Starał się
powstrzymać wybuch wojny
w Zatoce Perskiej w 1991
r. po agresji Iraku na
Kuwejt. Potępiał też
naloty na Jugosławię w
1999 r., wzywając
jednocześnie władze tego
kraju do zaprzestania
czystek etnicznych i
upominając się o los
uchodźców i bezbronnej
ludności cywilnej. Nie
pozostaje obojętny także
w obliczu trwającego od
lat i coraz bardziej
nasilającego się w
ostatnich czasach
konfliktu w Ziemi
Świętej. Od lat raz po
raz rozlega się
papieskie wołanie,
skierowane do obu stron
konfliktu oraz do
społeczności
międzynarodowej o
położenie kresu przemocy
i wojnie w tym regionie.
Symbolem troski Jana
Pawła II o losy
umęczonych wojną
mieszkańców ziemi Jezusa
były odwiedziny w obozie
dla uchodźców w Deheiseh,
gdzie Ojciec Święty
zaapelował do „przywódców
politycznych, by
realizowali porozumienia
już zawarte i dążyli do
pokoju, którego pragną
wszyscy ludzie". Troska
o pokój i bezpieczeństwo
między narodami oraz
nawoływanie do
solidarności
międzyludzkiej i
przypominanie o godności
i niezbywalnych prawach
człowieka to główne
motywy papieskich
wystąpień na forum
różnych organizacji
międzynarodowych, z ONZ
na czele. Rok 1995.
Loreto. Kolejne
modlitewne czuwanie w
intencji pokoju w Bośni.
Z Janem Pawłem II modli
się 500 tyś. młodych
ludzi. „Drodzy młodzi!
Odrzućcie tępe i pełne
nienawiści ideologie.
Odrzućcie pokusę
wszelkiej formy
skrajnego nacjonalizmu i
nietolerancji. Warn
została powierzona misja
wytyczania nowych dróg
braterstwa między
narodami, aby można było
budować jedną ludzką
rodzinę" - woła Papież.
Po przemówieniu Ojca
Świętego, dzięki
satelitarnej łączności,
uczestnicy czuwania
przenoszą się do
podziemnego bunkra w
Sarajewie. Ukrywająca
się w nim młoda
Bośniaczka opowiada o
gehennie codziennego
życia w oblężonym
mieście i nieustannym
strachu przed serbskimi
snajperami,
strzelającymi do każdego,
kto pojawi się na ulicy.
Następnie prosi Jana
Pawła II o modlitwę.
Ojciec Święty słuchał
tej opowieści ze łzami w
oczach. Zaangażowanie w
ratowanie pokoju na
Bałkanach było jedną z
większych „kampanii
antywojennych" Jana
Pawła II. W latach
1992-1995 Papież 120
razy wypowiadał się w
tej sprawie, potępiając
czystki etniczne, akty
barbarzyństwa i
eksterminację tysięcy
ludzi. Apelował o
zawieszenie broni,
wzywał walczące strony
do podjęcia rokowań
pokojowych, modlił się
za ofiary zbrodni
wojennych. 23 stycznia
1994 r. ogłosił dniem
modlitwy o dar pokoju na
Bałkanach. Był on
poprzedzony postem w tej
samej intencji. Z
pielgrzymką do Sarajewa
wybierał się już w roku
1994. Wówczas wizytę
trzeba było odwołać,
ponieważ organizatorzy
nie byli w stanie
zapewnić bezpieczeństwa
Ojcu Świętemu. Jan Paweł
II odprawił więc Mszę św.
o pokój w tym regionie w
Castel Gandolfo. Łącząc
się duchowo z wiernymi
na Bałkanach, odczytał
homilię, którą miał
wygłosić podczas
Eucharystii w Sarajewie.
Uczynił to w języku tych,
do których było ono
skierowane, czyli po
bośniacku, aby
podkreślić głęboki
związek z umęczonymi
wojną mieszkańcami
Sarajewa. Kiedy przybył
do Sarajewa w kwietniu
1997 roku, powiedział: „Nigdy
więcej wojny! Nigdy
więcej nienawiści i
nietolerancji! (...)
Nieludzką logikę
przemocy trzeba zastąpić
konstruktywną logiką
pokoju. Żądza zemsty
musi ustąpić miejsca
wyzwalającej mocy
przebaczenia, która
sprzeciwia się
fanatycznym
nacjonalizmom,
prowadzącym do
konfliktów etnicznych".
W styczniu 1986 roku na
zakończenie Tygodnia
Modlitw o Jedność
Chrześcijan Jan Paweł II
powiedział: „Stolica
Apostolska pragnie
przyczynić się do
powstania światowego
ruchu modlitwy o pokój,
który przekraczając
granice państw i
angażując wiernych
wszystkich wyznań,
ogarnie cały świat.
(...) Jestem w trakcie
konsultacji z
przywódcami nie tylko
różnych Kościołów i
Wspólnot
chrześcijańskich, ale
także innych religii
świata w sprawie
przygotowań do spotkania
w Asyżu na modlitwie o
pokój". Komentatorzy
zgodnie twierdzą, że to
najbardziej niezwykła,
oryginalna inicjatywa
pokojowa Jana Pawła II.
Podstawowym celem
spotkania miała być
modlitwa. Wspólnym
mianownikiem było
wyłącznie pragnienie
pokoju i modlitwa jako
najlepszy środek do
niego prowadzący. Jan
Paweł II zaapelował, by
w dniu spotkania, 27
października 1986 roku,
na całym świecie
przerwano działania
wojenne. Na ten apel
odpowiedziało wiele
ugrupowań partyzanckich,
powstańczych i
wojskowych. Na cały
dzień lub na kilka
godzin walki ucichły,
m.in. w Nikaragui,
Chile, Indiach, Sri
Lance, Sudanie czy
Angoli. Podsumowując
spotkanie, Papież
powiedział: „Ten dzień w
Asyżu pomógł nam
uświadomić sobie lepiej
nasze religijne
zaangażowanie. Ale także
świat, patrząc na nas za
pośrednictwem środków
przekazu, stał się
bardziej świadom
odpowiedzialności każdej
religii za sprawę wojny
i pokoju. Może bardziej
niż kiedykolwiek
przedtem wewnętrzny
związek między
autentyczną postawą
religijną i wielkim
dobrem pokoju stał się
oczywisty dla wszystkich".
Najwyraźniej Jan Paweł
II jest głęboko
przekonany nie tylko o
sensowności, ale również
o skuteczności tego typu
spotkań, ponieważ po
terrorystycznym ataku na
Amerykę, który miał
miejsce 11 września 2001
roku, zaproponował
kolejne. Tym razem na
przygotowanie było
znacznie mniej czasu.
Mniej było również
uczestników. Ojcu
Świętemu chodziło
szczególnie o spotkanie
w atmosferze modlitwy
chrześcijan i muzułmanów.
Wzywał uczestników
zaplanowanego na 24
stycznia 2002 r.
spotkania, by podjęli „modlitwę
o przezwyciężenie
konfliktów i w celu
popierania prawdziwego
pokoju". „Chcemy się tam
wspólnie spotkać,
szczególnie
chrześcijanie i
muzułmanie, aby głosić
przed światem, że
religia nie powinna
nigdy stawać się powodem
konfliktu, nienawiści i
przemocy" - wyjaśniał.
Inaugurując spotkanie
zaś, mówił: „Jest
istotne, aby osoby i
wspólnoty religijne jak
najwyraźniej i
najradykalniej odrzuciły
przemoc, wszelką przemoc,
poczynając od tej, która
próbuje zasłaniać się
religijnością, a
odwołując się do
najświętszego imienia
Boga, chce obrażać
człowieka. Obraza
człowieka jest w końcu
obrazą Boga. Żaden cel
religijny nie może
usprawiedliwiać przemocy
wobec drugiego człowieka".
Na zakończenie drugiego
międzynarodowego i
międzyrełigijnego
spotkania w mieście św.
Franciszka
przedstawiciele różnych
wyznań i tradycji
religijnych przedstawili
w dziesięciu punktach
zobowiązania do
konkretnych działań w
obronie pokoju i
harmonii między ludźmi.
Dokument zawierający te
zobowiązania Papież
rozesłał do przywódców
politycznych na całym
świecie. Od 1968 roku 1
stycznia Kościół
obchodzi Światowy Dzień
Pokoju. Ustanowił go
Paweł VI rok wcześniej,
kiedy świat przeżywał
sześciodniową wojnę
między Izraelem a
sąsiednimi państwami
arabskimi, wojna w
Wietnamie wkroczyła w
najtragiczniejszy etap,
a w Stanach
Zjednoczonych dochodziło
do krwawych starć między
białymi i czarnymi
obywatelami tego kraju.
Mniejsze lub większe
konflikty wybuchały
również w innych
zakątkach świata.
Światowy Dzień Pokoju
miał być wyrazem
solidarności z dążeniami
ONZ i całej ludzkości w
umacnianiu i
realizowaniu idei
powszechnego pokoju.
Komentatorzy uważają, że
Jan Paweł II nie tylko
przejął tę inicjatywę
swego poprzednika, ale
ją rozwinął. W swoich
orędziach podkreśla, że
pokój jest przede
wszystkim darem Boga
złożonym w ręce
człowieka. Jest on
owocem prawdy i cnoty.
Rodzi się w ludzkim
sumieniu, poszukującym „harmonii
we wzajemnych stosunkach,
w poszanowaniu
powszechnej
sprawiedliwości dla
wszystkich, a więc w
poszanowaniu
fundamentalnych praw
ludzkich". Dla
zapewnienia trwałego,
autentycznego pokoju
niezbędne są
poszanowanie wolności
ludów i narodów oraz
porządek sprawiedliwości.
Papież wskazuje na
pojednanie z Bogiem i
innymi ludźmi jako na
źródło pokoju. Jan Paweł
II nieustannie powtarza,
że bronią ludzi
wierzących jest modlitwa.
Nabiera ona szczególnej
mocy, gdy towarzyszy jej
post. Ma ogromną siłę,
kiedy włączają się w nią
wszyscy wierzący w Boga.
Do chwycenia za tę
wyjątkową, jedyną
skuteczną broń, Papież
wezwał ludzi wierzących
w obliczu groźby wybuchu
wojny w Iraku w lutym
tego roku. l chociaż
papieski apel o
powstrzymanie się od
rozpętywania wojny w tym
kraju nie został
wysłuchany, a podjęte
zabiegi dyplomatyczne
nie przyniosły
rezultatów , Jan Paweł
II nie przestaje wołać o
pokój.
***************************************
7
maja 2001 roku
pielgrzymi szlak śladami
św. pawła zawiódł Jana
Pawła II do Kunejtry -
miasta leżącego w
pobliżu Wzgórz Golan,
doszczętnie zniszczonego
w 1974 roku prze
wycofujących się
żołnierzy izraelskich. W
zrujnowanej prawosławnej
cerkwi Ojciec Święty
odmówił modlitwę o pokój.
**********************************
"Juz
sam fakt, iż tak wielu
przywódców religijnych
zebrało się na modlitwie,
jest zachętą dla
współczesnego świata, by
uświadomił sobie, że
istnieje inny wymiar
pokoju, że obok
negocjacji politycznych,
kompromisów lub
ekonomicznych przetargów
istnieje inny sposób
szerzenia pokoju. Jest
nim modlitwa, która bez
względu na zróżnicowanie
religii wyraża związek z
potęgą najwyższą, która
znacznie przekracza
granice naszych ludzkich
możliwości" - mówił
Ojciec Święty,
otwierając
międzyreligijne
spotkanie w intencji
pokoju w Asyżu w 1986
roku.
*****************************************
Jan
Paweł II przejeżdża
ulicami Sarajewa (1997
r.) "Boże pokoju!
Wyprostuj drogi, aby
znowu współżyli ze sobą
jak sąsiedzi, jak bracia
i siostry, jak synowie
Ojca w Jednorodzonym
Synu: w Chrystusie,
który jest naszym
prawdziwym pokojem" (Jan
Paweł II)
********************************************
"Podejmuję
z rąk mojego czcigodnego
Poprzednika laskę
pielgrzyma pokoju.
Jestem przy Was, na tej
samej drodze, z
Ewangelią pokoju w ręku"
- napisał Jan Paweł II w
swoim pierwszym orędziu
na Światowy Dzień Pokoju
w 1979 roku Jego
zaangażowanie w
umacnianie lub
przywracanie pokoju
między narodami świata
świadczy o tym, że te
słowa nie są pustą
deklaracją.
|