MENU

 Strona główna

Młode lata i kapłaństwo

Drzewo genealogiczne rodziny Wojtyłów
Zaczęło się w Wadowicach
Tajemnicze przypadki Karola Wojtyły
Boży aktor z powołania
Wojtyła nas oszukał!
Od Święceń do Konklawe

Papiestwo

Niezapomniane Konklawe
Pierwsze orędzie Jana Pawła II
Słowo do Archidiecezji Krakowskiej
Trzydzieści razy dookoła świata
Był prawie wszędzie
Zwyczajny dzień Papieża
Papież na wakacjach
Zamach
Jesteś młody !!!
W ramionach Maryi
Niestrudzony nauczyciel
Pielgrzym jedności i dialogu
Polsko - Ojczyzno moja !
Apostoł, uczony, świadek
Papież przełomów
Tego jeszcze nie było ?
Świadek i mistyk
Orędownik pokoju
Papież ze wschodu
Papież wyzwoliciel
Ważniejsze daty z życia Jana Pawła II
Papież pojednania w Taizé
Pielgrzymki Jana Pawła II do Polski
Testament
Orędzia na Światowe Dni Pokoju
Kalendarium

Ostatnie dni

Ostatnie dni
Odszedł do Pana
Grób Jana Pawła II
Proces Beatyfikacyjny
Hymn na cześć Jana Pawła II
Rocznica śmierci Sługi Bożego Jana Pawła II
 
Kontakt

e-mail

gg: 2722458
tel: 0880531323

KSIĘGA GOŚCI   KSIĘGA WDZIĘCZNOŚCI   LINKI    GALERIA

ODSZEDŁ DO PANA

Papież Jan Paweł II odszedł do wieczności w sobotę o godz. 21.37. Podobno - choć nie potwierdzono tego oficjalnie - tuż przed śmiercią powiedział: Amen. Ojciec Święty umierał pośród Polaków

Tuż przed śmiercią Jan Paweł II popatrzył w stronę okien wychodzących na plac św. Piotra, gdzie wierni modlili się w Jego intencji. Jak podał dziennik "La Repubblica", Papież próbował podnieść rękę, jakby chciał po raz ostatni pobłogosławić wiernych. W końcu powiedział: "Amen".

Wcześniej, o godz. 20 w obecności Papieża odprawiono mszę św. do miłosierdzia Bożego. Ojciec Święty ponownie przyjął wiatyk (komunię świętą dla umierających) i sakrament namaszczenia chorych.

W chwili śmierci Papieża otaczali rodacy: był arcybiskup Stanisław Dziwisz, który od wielu dni nawet na moment nie opuszczał Papieża, oraz drugi sekretarz Papieża ks. Mieczysław Mokczycki, arcybiskup Stanisław Ryłko, kardynał ze Lwowa Marian Jaworski i przyjaciel Papieża ks. Stanisław Styczeń. Przy Janie Pawle II był także jego osobisty lekarz dr Renato Buzzonetti, a w oddali agonii towarzyszyły polskie siostry sercanki i dwaj inni lekarze.

W chwili śmierci Papieża mocno trzymał za rękę abp Dziwisz. Chwilę potem do prywatnego apartamentu Jana Pawła II weszli watykańscy dostojnicy, z sekretarzem stanu Angelo Sodano i najbliższym współpracownikiem Papieża z kurii rzymskiej kardynałem Josephem Ratzingerem.

Zgodnie z komunikatem, który ogłosił Watykan, Jan Paweł II zmarł wskutek wstrząsu septycznego i nieodwracalnej niewydolności sercowo-naczyniowej. Lekarskie potwierdzenie śmierci trwało ok. 20 minut.

Cisza i oklaski na placu św. Piotra
Gdy jego serce przestało bić, 100 tysięcy wiernych na placu Świętego Piotra wciąż modliło się o zdrowie Jana Pawła II. Watykańscy dostojnicy ze stopni Bazyliki Świętego Piotra prowadzili Różaniec i Litanię do Wszystkich Świętych.

Wiadomość o śmierci Biskupa Rzymu pierwsza podała włoska agencja prasowa ANSA, radio watykańskie zaczęło nadawać Requiem. Kilkadziesiąt sekund później biuro prasowe Watykanu wysłało dziennikarzom smutną wiadomość drogą elektroniczną. Był tam plik o treści: "Ojciec Święty umarł dziś wieczorem o 21.37 w swym apartamencie".

"Nasz ukochany Ojciec Święty Jan Paweł II odszedł do domu Ojca" - powiedział przed godz. 22 arcybiskup Leonardo Sandri rozmodlonemu tłumowi. Na placu na chwilę przerwano głośne modlitwy, zapadła cisza, ludzie pochylili głowy, niektórzy klękali. Potem - włoskim zwyczajem - zgromadzeni pożegnali Zmarłego oklaskami.

Wkrótce nad Watykanem rozległo się bicie dzwonu z Bazyliki św. Piotra, któremu zaczęły wtórować dzwony kościołów całego Rzymu. Na placu wrócono do modlitwy. Nie było rozpaczy.

- Przyszliśmy tu odprowadzić naszego ojca na drugą stronę. Wiedzieliśmy, że z tej drogi nie ma już odwrotu. Ale On sam pokazał, jak ufać Bogu do samej śmierci - mówił jeden z włoskich biskupów.

Przybysze z całego świata chcieli, by Jan Paweł II do ostatniej chwili na łożu śmierci był pewien, że oni są przy nim. Jeszcze na pół godziny przed wiadomością o śmierci Papieża Hiszpanie z gitarami śpiewali skoczne piosenki na Jego cześć. Pielgrzymi z Ameryki Łacińskiej okrzykami próbowali sięgnąć do Jego apartamentów, jak w czasach gdy młody Jan Paweł II na takie wezwania z placu św. Piotra wychodził do swego okna.

Polacy klęczeli na placu w milczeniu. - To dla nas koniec dotychczasowego życia. Nic już nie będzie takie samo - mówili pielgrzymi z Krakowa.

Coraz smutniejsza sobota
Rzym już w piątek wieczorem oczekiwał na odejście jednego z największych w dziejach papieży. Ucichły spekulacje dziennikarzy. Pielgrzymi i rzymianie na placu św. Piotra z różańcami modlili się już tylko o to, by Papież jak najmniej cierpiał.

W sobotę przed południem wątpliwości nie pozostawił komunikat rzecznika Watykanu Joaquina Navarro Vallsa. Poinformował on, że stan zdrowia Papieża pozostaje bardzo ciężki i pojawiły się momenty utraty świadomości. To mogło oznaczać już tylko jedno.

Wkrótce potem kardynał Joseph Ratzinger powiedział, że Papież jest świadom, że umiera, i pożegnał się już ze swymi najbliższymi współpracownikami.

Przez większość dnia Papież zachowywał świadomość, ale coraz częściej i na coraz dłuższe chwile zapadał w śpiączkę. Plotką okazała się poranna wiadomość, że Jan Paweł II podyktował list.

Navarro Valls przekazał jednak od Papieża poruszającą wiadomość. Otóż w piątek późnym wieczorem opowiedziano Janowi Pawłowi II o tysiącach młodych ludzi czuwających na placu św. Piotra. - Z jego słów - powiedział rzecznik - można było odczytać następujący przekaz: "Szukałem was, teraz przybyliście do mnie i za to wam dziękuję".

Ostatni komunikat rzecznika Watykanu o zdrowiu Papieża z godz. 19 w sobotę mówił, że gorączka jest bardzo wysoka. Sto tysięcy ludzi wiedziało, że czuwają przy łożu śmierci Papieża.

Zdjęty pierścień
Włoskie media twierdzą, że dopełniono tradycyjnych rytuałów i kardynał kamerling (jeden z opiekunów pałacu papieskiego) Eduardo Martinez Somalo po śmierci Papieża podszedł do niego i po lekkim uderzeniu młoteczkiem w Jego czoło jeszcze raz potwierdził: "Vere papa mortuis est" (Zaprawdę, Papież nie żyje), po czym zdjął z jego palca pierścień biskupi. Kamerling zapieczętował pokój i gabinet Papieża.

Oficjalny akt zgonu sporządzono dopiero 03.04.2005 i wtedy zgodnie z kanonami Kościoła jeszcze raz zgon Jana Pawła II potwierdzili watykańscy dostojnicy na czele z Camillem Ruinim, rzymskim wikariuszem Papieża. "Urodzony w Wadowicach papież Jan Paweł II nie żyje" - potwierdzili kardynałowie.

Nie wiadomo, kogo Papież wyznaczył na opiekuna swej spuścizny literackiej, która nie podlega tradycyjnym przepisom o sukcesji Papieża.

Dokumenty JP II

Rodzaje papieskich dokumentów
Encykliki Jana Pawła II
Adhortacje Jana Pawła II

Ciekawostki

Rzymski dom Jana Pawła II
Gwardia Szwajcarska
Wobec wyzwań i przeciwności
Pogoda ducha, która przyciąga
Papieskie pielgrzymki
Święci Jana Pawła II
Castel Gandolfo
Ukochane papieskie sanktuaria
Hołd górali
Papieskie Akademie
Papiescy emisariusze pokoju
Barka
Kremówki
Jan Paweł na Dolnym Śląsku i szlak Papieski
Książki Jana Pawła II
Idol młodych i najmłodszych
Zjednoczony z Chrystusem
Świadek miłosierdzia
Cudowne uzdrowienia za przyczyną Jana Pawła II
Anegdoty
Święto narodowe
Pomniki Jana Pawła II
Bronisław Wojtyła - kuzyn Karola
Poczet Papieży
Przepowiednie Papieskie
Największy Polak dał nam wolność
Pontyfikat wierszem i prozą
On i Jego Następca
Szkoły  imienia Jana Pawła II
Monety, medale i znaczki
Co nosi Ojciec Święty ?
Filmy o Janie Pawle II

Inne

CZAT
GALERIA
MP3
 

Gości on-line:

Serwis istnieje od 28 lutego 2006 r. Odsłon witryny: 

   
© 2006-2010, jp2wielki.
Sugerowana Rozdzielczosć - 1024 x 768 pixeli
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Adam Florczyk