|
NIESTRUDZONY
NAUCZYCIEL
Dokonań Jana Pawła II
nie można sprowadzić do
jego licznych podróży po
świecie, Włoszech i
parafiach Rzymu czy
nieporównywalnej z
jakimkolwiek
wcześniejszym
pontyfikatem liczby osób
wyniesionych na ołtarze.
To także, a może nawet
przede wszystkim
olbrzymi dorobek
piśmienniczy. Encykliki,
adhortacje apostolskie,
konstytucje apostolskie,
listy, orędzia, bulle,
dokumenty motu proprio,
brewe i wiele innych,
nie licząc środowych
katechez, przemówień
wygłaszanych przy
różnych okazjach do
biskupów, księży i
wiernych świeckich,
ludzi innych wyznań i
religii, wreszcie mężów
stanu wszystko to
tworzy trudny do
ogarnięcia zestaw
głębokiej myśli
teologicznej,
filozoficznej i innej,
składający się na
intelektualny portret
Papieża Polaka.
Ogłaszając różnego
rodzaju dokumenty,
wygłaszając katechezy,
homilie i przemówienia
Papież wykonuje swoją „najwyższą,
pełną, bezpośrednią i
powszechną władzę
duszpasterską" (KKK 937)
w Kościele. Spełnia w
ten sposób nakaz dany
Piotrowi przez Pana
Jezusa: „Umacniaj swoich
braci w wierze" (sigla
biblijne). Jan Paweł II
w swoim papieskim
nauczaniu wyjaśnia
prawdy wiary głoszone
przez Kościół katolicki,
podejmuje wątki
społeczne, zajmuje się
istotnymi dla każdego
cztowieka problemami.
Trudno przeanalizować
nawet główne wątki
25-letniego nauczania
Jana Pawła II.
Zatrzymajmy się zatem
nad kilkoma z nich. Jan
Paweł II nadał
papieskiemu posługiwaniu
i nauczaniu uniwersalny
wymiar. Nie tylko dzięki
temu, iż gromadził wokół
siebie setki tysięcy, a
niekiedy i miliony ludzi
(zresztą nie tylko
katolików). l także nie
przez to, że dzięki
współczesnej technice
medialnej mogą go
słuchać miliony ludzi, a
uroczystości z jego
udziałem transmitują
stacje telewizyjne na
całym świecie. Przede
wszystkim dlatego, że
odwołuje się do tego, co
ludzi łączy; że na
pierwszym miejscu stawia
ludzką godność; że -
począwszy od pierwszej
encykliki - tak wielkie
znaczenie nadał prawom
człowieka. Jego słowa
odmieniają oblicze
świata. „Wiemy, że
urodził się w Polsce,
ale dla nas jest tak
samo Latynosem jak
Polakiem" - powiedział
kiedyś o Janie Pawle II
kard. Ignacio Yelasco,
metropolita stolicy
Wenezueli, Caracas. W
podobnym duchu mówią o
nim hierarchowie Ameryki
Łacińskiej i Afryki. Jan
Paweł II jest dla nich
przede wszystkim
wikariuszem Chrystusa,
głową Kościoła, następcą
św. Piotra. Ale też - co
dostrzegali coraz
wyraźniej z roku na rok
- wielkim
chrześcijaninem. Jest
bratem, który doskonale
rozumie ich problemy i
który chce pomóc im w
realizacji marzeń o
lepszym, bardziej
sprawiedliwym świecie.
Jest blisko nich - jak
żaden dotąd papież.
***
Papież praw człowieka -
tak często określa się
Jana Pawła II. Papież,
który z bliska poznał
obydwa totalizmy, Papież
pochodzący z kraju, w
którym prawa te
notorycznie łamano także
wówczas, gdy wstępował
na Stolicę Piotrową -
ten Papież staje się
rzecznikiem tych,
których głosu pozbawiono.
Upomina się o losy
narodów żyjących pod
jarzmem komunizmu, ale
równie celnie punktuje
wszelkie systemy i rządy,
które sprawują władzę
nie dla, ale kosztem
ludzi. Wizja
chrześcijańskiego
humanizmu, którą
kardynał Wojtyła żył
jeszcze w Krakowie,
zyskuje wielki wyraz w
pierwszej encyklice Jana
Pawła II „Redemptor
hominis" - Odkupiciel
człowieka. Z tą
encykliką wyruszy na
drogi świata. Przypomina,
że Chrystus wychodzi na
spotkanie człowieka
każdej epoki, by nieść
mu prawdziwą wolność -
wolność opartą na
prawdzie. Przypomina
świadectwo tych, którzy
„w Chrystusie osiągnęli
prawdziwą wolność i
ukazali ją, choćby nawet
w warunkach zewnętrznego
zniewolenia". Jan Paweł
II, szczególny świadek
XX wieku, przypomina
następnie o dramatach
tego stulecia, o
krzywdach i cierpieniach
zadawanych ludziom przez
ludzi. Stawiane przy tym
pytanie: „Czy proces ten
został zdecydowanie
zahamowany?" jest
pytaniem retorycznym.
Stąd wielki apel Jana
Pawła II o uszanowanie
nie tylko „litery", ale
i „ducha" uchwalonej w
połowie XX wieku
Powszechnej deklaracji
praw człowieka. Taka
jest istota pierwszej
encykliki Papieża,
której program
realizować będzie w
ciągu całego
pontyfikatu.
***
Podobnie wielkim tematem
jest dla Jana Pawła II,
związana z miłością i
płciowością, kwestia
prokreacji i
nienaruszalności
ludzkiego życia od jego
poczęcia. Świat skłonny
był posądzać Papieża o
rodzaj obsesji na tym
punkcie. Jan Paweł II
tłumaczy, że poczęcie
nowego życia nie jest
jedynie wydarzeniem
biologicznym oraz że
Kościołowi mylnie
przypisuje się głoszenie
ideologii „niepohamowanej
płodności, popychając
małżonków do prokreacji
bez żadnego wyboru i
planu". Podkreśla, że
dokumenty Kościoła
przeczą takiej tezie
oraz że poczynając nowe
życie małżonkowie są
współpracownikami Boga.
Dlatego właśnie muszą
odpowiedzialnie podjąć
decyzję, by począć - lub
nie - nowe życie.
Ogłoszona w 1995 roku
encyklika „Evangelium
vitae" - o wartości i
nienaruszalności życia
ludzkiego, to
ukoronowanie wielkiej
życiowej pasji księdza,
biskupa, kardynała,
Papieża Wojtyły. To
kolejne świadectwo, iż
miłość - narzeczeńska,
małżeńska, rodzicielska
- była „wielkim tematem"
jego życia.
***
Papież jest przekonany -
o czym mówił w UNESCO -
o „organicznym i
konstytutywnym związku
religii, w szczególności
chrześcijaństwa, z
kulturą", co w sposób
najbardziej wyrazisty
owocowało przez wieki na
kontynencie europejskim.
Składa jednocześnie „szczery
hołd" dziedzictwu tych
narodów i kultur, które
przenikały inne
inspiracje
etyczno-religijne.
Papież mówi o zachwycie
„nad twórczym bogactwem
ducha ludzkiego", który
każe człowiekowi
bardziej „być" niż „mieć".
Z tym większym bólem
zauważa, że współczesny
świat, zwłaszcza Europa,
której kultura tak wiele
zawdzięcza
chrześcijańskiej
inspiracji, na przełomie
wieków zaczyna dryfować
w zupełnie innym
kierunku; że
Europejczycy pragną żyć
tak, jakby Bóg nie
istniał; że pokładają
nadzieje bardziej w „mieć",
zapominając o wymiarze
duchowym, który jest
głównym budulcem kultury.
Tym zaś, którzy w dobie
szalonego postępu
technicznego całą ufność
pokładają w nauce i
rozumie, proponuje
bardziej owocny kierunek
poszukiwań,
podkreślając-jak w
encyklice „Fides et
ratio" - że „wiara i
rozum są jak dwa
skrzydła, na których
duch ludzki unosi się ku
kontemplacji prawdy".
Kiedy w 1979 roku Jan
Paweł II wypowiadał w
Gnieźnie słynne dziś
słowa o jedności, to
było to coś więcej
aniżeli rzucenie
wyzwania komunistycznym
hegemonom Europy
Środkowowschodniej. „Czyż
Chrystus tego nie chce,
czy Duch Święty tego nie
rozrządza, ażeby ten
Papież Polak, Papież
Słowianin, właśnie teraz
odsłonił duchową jedność
chrześcijańskiej Europy,
na którą składają się
dwie wielkie tradycje:
Zachodu i Wschodu". Ale
dla Jana Pawła II
czynnik polityczny nie
był najważniejszy;
upadek komunizmu był dla
niego zaledwie „połową
drogi" do Europy godnej
miana „przewodniczki
światowej cywilizacji".
Wyczuwał prawdopodobnie,
że Europa wcześniej czy
później stanie przed
wspólnym wyzwaniem,
jakim jest postępująca w
krajach Zachodu
sekularyzacja i styl
życia coraz bardziej
oddalający się od
chrześcijańskiego ideału.
Od początku pontyfikatu
Jan Paweł II przypomina,
że swój duchowy i
cywilizacyjny rozkwit
Europa zawdzięcza myśli
Greków, Rzymian, żydów i
chrześcijan, i że z
chrześcijaństwem właśnie
historia tego kontynentu
związana jest w sposób
nierozerwalny. Od
początku pontyfikatu
podkreśla, że to
dziedzictwo nie może być
zaprzepaszczone oraz że
- pomimo zmieniających
się okoliczności,
rozwoju technologicznego
i postępu technicznego -
zachowuje swą
inspirującą moc. Widzi
jednak, że Europa
dryfuje w przeciwnym
kierunku, że
chrześcijańskie
inspiracje są
systematycznie „wypłukiwane"
z życia narodów o
bogatej chrześcijańskiej
tradycji. Jan Paweł II
jest przekonany, że nie
będzie prawdziwej
jedności Europy, jeśli
nie będzie ona wspólnotą
ducha".
* * *
W encyklice „Redemptoris
missio" z 1990 roku,
uważanej przez
niektórych za
najważniejszą encyklikę
Jana Pawła II, Papież
mówi jasno: „Mam
wrażenie, że nadszedł
moment zaangażowania
wszystkich sił
kościelnych w nową
ewangelizację i misję
wśród narodów. Nikt
wierzący w Chrystusa,
żadna instytucja
Kościoła nie może
uchylić się od tego
najpoważniejszego
obowiązku: głoszenia
Chrystusa wszystkim
ludom". Wkrótce świat
przekona się, że Jan
Paweł II jest „urodzonym"
misjonarzem. Kolejne
podróże apostolskie po
najdalsze krańce ziemi
pokazują, że Papież
nawiązuje wszędzie
znakomity kontakt z
ludźmi wszelkich ras,
narodów, szczepów,
kultur a nawet religii.
Nigdy jednak niczego nie
będzie narzucał, lecz
proponował, bowiem - jak
sam pisze – Kościół „zatrzymuje
się przed sanktuarium
sumienia". To
przekonanie każe mu
darzyć szacunkiem
wszelkie, a więc
wyrastające nie tylko z
chrześcijańskiego gruntu,
formy duchowych
poszukiwań. Ale misyjny
zapał Papieża nie
dotyczy wyłącznie
egzotycznych ludów
dalekiej Afryki, Azji,
Oceanii. Jest on także
misjonarzem Starego
Kontynentu. Za
pontyfikatu Jana Pawła
II hasło „nowa
ewangelizacja" padło po
raz pierwszy w 1985 roku,
podczas synodu biskupów
poświęconego Europie.
Pięć lat później,
właśnie w encyklice na
temat misji Papież
zauważa, że „w krajach o
chrześcijaństwie dawnej
daty, ale czasem również
w Kościołach młodych,
gdzie całe grupy
ochrzczonych utraciły
żywy sens wiary albo
wprost nie uważają się
już za członków Kościoła
(...) zachodzi potrzeba
»nowej ewangelizacji«
albo »re-ewangelizacji«".
Jan Paweł II uznał, że
musi być ewangelizatorem
Europy, bowiem kontynent,
na którym
chrześcijaństwo
owocowało postaciami
wielkich teologów,
pisarzy, artystów; gdzie
rozwijały się
uniwersytety kształcące
najwybitniejszych
humanistów; gdzie
wznoszono świątynie,
które do dziś są perłami
architektury, żyje
często tak, „jakby Bóg
nie istniał".
*****************************************
Papież
nie pisze sam wszystkich
podpisywanych przez
siebie dokumentów, nawet
encyklik. Pomagają mu w
tym inne osoby, których
nazwisk nigdy się nie
ujawnia. Zaufani ludzie
zapraszani są do
współpracy jako eksperci,
doradcy, konsultorzy.
Ojciec Święty natomiast
bardzo uważnie czyta
wszystkie sygnowane
przez siebie dokumenty,
nanosi poprawki i
osobiście decyduje o
publikacji każdego
dokumentu. Spod jego
pióra wychodzą też
obszerne części
ogłaszanych pism - tak
było zwłaszcza we
wcześniejszych latach
pontyfikatu.
*********************************************
W
przygotowywaniu
przemówień wygłaszanych
przez Ojca Świętego
podczas zagranicznych
podróży uczestniczą też
przedstawiciele
Kościołów lokalnych,
które Papież odwiedzi,
lub pracownicy Kurii
Rzymskiej, znający
sytuację panującą w
odwiedzanym kraju i
Kościele. Nie zawsze
jednak Papież trzyma się
przygotowanego wcześniej
tekstu i wygłaszając
przemówienie, odchodzi
od niego i improwizuje.
I w takich przypadkach
Ojciec Święty dba jednak
o to, by poruszyć
najważniejsze z
zaplanowanych problemów.
**********************************************
List
apostolski Rosarium
Virginis Mariae Jan
Paweł II podpisał
podczas audiencji
generalnej na Placu św.
Piotra
|